czwartek, 8 marca 2012

Niemowlak również spostrzega cierpienie psychiczne

W przebiegach przeciwko szpitalom pokrzywdzeni pacjenci ustawicznie nie wiedzą, na jaką kwotę mogą zdać się żądając rekompensaty. Przepisy pozwalające na zasądzenie rekompensaty są treściwe oraz na darmo gonić w nich konkretnych porad. Zeszłe orzeczenia prawnika świadczą na wcześniej wykształcony pogląd, iż wysokość zadośćuczynienia powinna być uzależniona od przeciętnej stopy życiowej w społeczeństwie.

Zadośćuczynienie pełni istotę odszkodowawczą. Potwierdzona sumka pieniężna ma bowiem ustanowić ramowy równoważnik poniesionej szkody niemajątkowej. Winna ona wynagrodzić zaznane cierpienia fizyczne tudzież psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona była równowaga naruszona na następstwo popełnienia procederu bezprawnego.

W dawniejszych orzeczeniach wykształcił się punkt widzenia, że stopień rekompensaty winna być utrzymana w tzw. rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom oraz średniej stopie witalnej społeczeństwa. Jego wytrwałością była utrzymująca się skłonność do zasądzania prostych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Kancelaria prawna, oceniając wielkość należnego zadośćuczynienia musiała rozstrzygnąć dwa zagadnienia. Po pierwsze, czy 14. miesięczne dziecko zdoła przeżywać cierpień umysłowych, i po wtóre, czy fakt, iż dziecko w toku procesu odeszło, ma znaczenie na zakres jego krzywdy.

Sąd bezapelacyjnie obrał, że nie idzie ostatecznie uznać, iż dziecko ze względu na wiek odczuwało wyłącznie cierpienia fizyczne. Nie może być bowiem uznania na lekceważenie takich bezcennych wartości, jak zdrowie czy integralność materialna.

Wydając werdykt, radca prawny nie podzielił również nastawienia, że w razie śmierci pokrzywdzonego trzeba mieć na wzmiance przy wytyczaniu wysokości zadośćuczynienia, iż natrze ono nie otwarcie poszkodowanemu, ale jego następcom.