piątek, 9 listopada 2012

Odrzucenie spadku z testamentu

Zdarzają się w codziennym życiu sytuacje, jak spadkodawca stworzy testament, w którym wyznaczy do spadku w całości tylko jedno ze swoich dzieci. Jest to tzw. zaniechanie w przeciwieństwie do wydziedziczenia, które jest odjęciem następcy upoważnienia do zachowku. Czy w pozycji, gdy spadkodawca przyrządzi testament o ww. treści możliwe jest takie rozwiązanie sprawy przez następcę - jaki nie godząc się z ostatnią decyzją spadkodawcy i dążąc do sprawiedliwego podziału pragnie zachować właściwe stosunki w rodzinie - tak aby doszło do równego dziedziczenia de facto pomimo decyzji spadkodawcy? Pierwsza idea, która w praktyce napływa do głowy następcom to koncepcja odrzucenia testamentu zaś przyzwolenia spadku razem z pozostałymi spadkobiercami. Czy natomiast takie rozstrzygnięcie jest w ogóle możliwe? Budzi to wprawdzie pewne obiekcje. Po pierwsze, stosownie z art. Kodeksu cywilnego, następca, jaki odtrącił alimenty, pozostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Czy wobec tego odmowa spadku poprzez jedynego spadkobiercę testamentowego nie sprawi, iż - w ramach dziedziczenia prawnego - po spadkodawcy do dziedziczenia dotrą co prawda drudzy następcy ustawowi, jednak w obszar następcy testamentowego dobrną do dziedziczenia jego dzieci? Czy jedyny dziedzic testamentowy, odrzucając spadek, nie pozbawi się kompletnie prawa pracy do dziedziczenia? Po drugie, stosownie z odrębnym art. Kodeksu cywilnego, testament trzeba tak tłumaczyć, żeby umożliwić realnie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Trzeba przyjąć taką wykładnię, jaka pozwala trzymać rozporządzenia spadkodawcy w masie również nadać im rozsądną treść. Właściwie z ww. regulaminem radcy prawnego, należy uszanować zeszłą wolę spadkodawcy. Skoro spadkodawca mianował danego następcę od spraw spadkowych to znaczy, że chęcią jego było oddanie sumy dostatku danej figurze i nie trzeba w tę decyzję wkraczać. Stąd nawet w sprawie, jak wyłączny dziedziczący testamentowy odepchnie spadek - teoretycznie - do dziedziczenia zdołałyby przybyć jego dzieci ale oczywiście z testamentu.